← Wszystkie teksty
Koszty i zwrot 3 min czytania

Ile kosztuje wdrożenie AI w firmie produkcyjnej

Widełki, od czego zależą i trzy pozycje, o których nikt nie mówi przy podpisywaniu umowy. Plus moment, w którym lepiej kupić gotowe.

To pytanie pada na pierwszym spotkaniu i zasługuje na konkretną odpowiedź zamiast „to zależy”. Zależy, ale od rzeczy, które da się nazwać.

Widełki

30–80 tys. zł za jeden proces, jedno źródło danych i jeden system docelowy. Odczyt zamówień z maili i podstawienie ich do ERP mieści się w tym przedziale, o ile ERP ma interfejs programistyczny, a ktoś w firmie wie, jak działa kartoteka kontrahentów.

80–200 tys. zł, kiedy proces dotyka kilku systemów albo opiera się na Waszej własnej regule. Wycena wyrobu z parametrów zapytania, planowanie zapasu, kontrola jakości na zdjęciach z linii. Dochodzi tu praca nad regułami, których nikt wcześniej nie spisał.

200 tys. zł i więcej przy kilku procesach naraz albo przy systemie dla całej firmy. Zwykle lepiej podzielić to na etapy i zacząć od jednego.

Poniżej trzydziestu tysięcy zrobisz pilotaż, który pokaże, czy coś w ogóle działa. Nie zrobisz wdrożenia, które wytrzyma produkcyjne obciążenie i wyjątki.

Co podbija cenę

Stan danych. Nic nie waży tu tyle, a prawie nikt nie wspomina o tym przed podpisaniem umowy. Jeśli kartoteka kontrahentów ma trzy wersje tej samej firmy, a indeks materiałowy prowadziły cztery osoby według trzech konwencji, połowa projektu pójdzie na porządkowanie. To nie koszt AI, tylko dług zaciągnięty wcześniej, który akurat teraz trzeba spłacić.

Brak interfejsu w systemie źródłowym. ERP sprzed piętnastu lat bez API da się obsłużyć, tylko drożej i mniej pewnie. Czasem jedyną drogą zostaje czytanie bazy wprost albo wymiana plikami. Działa, ale trzeba przy tym uważać.

Liczba wyjątków. Proces z pięcioma wariantami wyceni się tanio. Ten sam proces z pięćdziesięcioma wyjątkami, z których każdy ma własną regułę, to już inny projekt. Wyjątki policzcie przed wyceną, nie w trakcie.

Wymóg stuprocentowej skuteczności. Kiedy pomyłka jest nie do przyjęcia, potrzebna jest ścieżka kontroli, kolejka wyjątków i testy na większej próbce. To realny narzut, czasem połowa budżetu.

Trzy pozycje, o których nikt nie mówi

Utrzymanie. Licz 15–20% wartości wdrożenia rocznie. Dostawcy modeli zmieniają wersje, systemy wokół też się zmieniają, dochodzą nowe przypadki. System, którego nikt nie utrzymuje, po roku działa gorzej niż w dniu odbioru.

Koszt zapytań do modelu. Przy odczycie dokumentów to zwykle kilkaset złotych miesięcznie, czyli pozycja bez znaczenia. Przy dużych wolumenach tekstu potrafi urosnąć do kilku tysięcy. Policzcie to przed startem, zajmuje pół godziny.

Czas Waszych ludzi. Ktoś musi odpowiadać na pytania o reguły, udostępniać dane i testować. Zwykle 10–20% etatu na czas projektu. Kiedy tego w planie nie ma, projekt się ślizga, i to najczęstszy powód poślizgu, jaki widzimy.

Kiedy nie budować

Gotowe narzędzie wygrywa tam, gdzie proces jest standardowy i nie buduje Waszej przewagi. Obsługa zgłoszeń, rozpoznawanie faktur kosztowych, prosty czat na stronie. Na każdą z tych rzeczy są produkty za kilkaset złotych miesięcznie, działające od pierwszego dnia.

Budowanie ma sens, kiedy reguła należy do Was i nie da się jej kupić. Sposób wyceny wyrobu, logika planowania przy Waszych ograniczeniach maszynowych, obsługa dokumentu, który istnieje tylko w Waszej branży. Tu gotowego narzędzia nie ma, a jeśli jest, wymaga tylu przeróbek, że wychodzi drożej niż własne.

Jak policzyć zwrot, żeby nie oszukać samego siebie

Najczęstszy błąd to liczenie oszczędności w etatach, których nikt nie zamierza zredukować. Jeśli nie planujesz zwolnień, a zwykle nie planujesz, to nie są oszczędności, tylko przesunięcie pracy.

Licz w trzech kategoriach: pieniądze, których nie tracisz na błędach, przychód, którego nie oddajesz konkurencji przez wolną odpowiedź, i obrót, który obsłużysz przy wzroście bez zatrudniania. Trzecia pozycja jest zwykle największa i najtrudniej obronić ją przed zarządem, bo dotyczy przyszłości.

Policz też, ile kosztuje zostawienie tego tak, jak jest. Przy dwudziestu siedmiu godzinach miesięcznie na przepisywanie zapytań wychodzi około pięćdziesięciu tysięcy złotych rocznie w kosztach pracy.

Usługa powiązana z tematem: Automatyzacje AI

Wiesz już, co w firmie nie działa?

Napisz, co utknęło albo co spowalnia biznes. Zbudujemy rozwiązanie, które to usuwa.

Zacznij rozmowę →
Albo napisz bezpośrednio na hello@udb.pl