Limit kredytowy kontrahenta
Limit kredytowy to maksymalna kwota, na jaką firma zgadza się sprzedawać danemu klientowi z odroczoną płatnością. Po przekroczeniu limitu albo po przeterminowaniu faktur kolejne zamówienia wymagają decyzji, przedpłaty albo zostają wstrzymane.
Limit opisują zwykle dwie liczby: kwota, na jaką klient może mieć towar niezapłacony, i termin płatności. Do wykorzystania limitu wchodzą nie tylko wystawione faktury, ale też zamówienia w realizacji i towar wydany, a jeszcze niezafakturowany. Liczenie samych faktur zaniża ekspozycję i pokazuje wolne środki tam, gdzie ich nie ma.
Moment sprawdzenia decyduje o tym, ile kosztuje przekroczenie. Kiedy limit weryfikuje księgowość dopiero przy fakturze, towar zwykle już jedzie, a wstrzymanie wysyłki oznacza telefon do kierowcy albo zawracanie kuriera. Sprawdzenie przy przyjęciu zamówienia zatrzymuje sprawę u handlowca, kiedy da się jeszcze poprosić o przedpłatę.
Mechanizm limitu i blokady jest w polskich ERP, od Comarch ERP XL i enova365 po Subiekta, WAPRO i Streamsoft. Kłopot zaczyna się przy kanałach obok: zamówienie z platformy B2B, z EDI, z BaseLinkera albo z maila potrafi ominąć kontrolę, jeżeli wchodzi do systemu inną drogą niż ręczne wpisanie przez handlowca.
Osobna decyzja to, kto może limit podnieść albo zdjąć i na jak długo. Bez zapisanej reguły telefon do prezesa staje się codzienną praktyką, a blokada przestaje cokolwiek znaczyć. Zgoda z datą ważności i śladem w systemie, kto ją wydał, daje windykacji punkt zaczepienia.