Słownik

Rotacja zapasów

Rotacja zapasów mówi, ile razy w danym okresie firma sprzedała i odtworzyła swój zapas. Liczy się ją jako koszt własny sprzedaży podzielony przez średnią wartość zapasu z tego samego okresu, po obu stronach w cenach zakupu.

Wzór działa tylko wtedy, gdy licznik i mianownik są liczone tak samo. Koszt własny sprzedaży za rok dzieli się przez średnią wartość zapasu, na przykład średnią ze stanów na koniec każdego miesiąca, i wychodzi liczba obrotów. Ten sam wynik przelicza się na dni: 365 podzielone przez liczbę obrotów daje średnią liczbę dni, przez które towar leży w magazynie.

W hurtowni użyteczna jest nie jedna liczba na firmę, tylko rozbicie na grupę towarową, dostawcę, oddział i indeks. Średnia wygląda przyzwoicie nawet wtedy, gdy ciągnie ją w górę kilka szybkich indeksów, a obok stoi towar, który nie ruszył się od roku. Analiza ABC/XYZ i raport towaru zalegającego pokazują to, czego średnia nie pokaże.

Wynik wypacza kilka rzeczy: sezon (nawozy, materiały budowlane czy artykuły szkolne liczone kwartalnie wyglądają inaczej niż rok do roku), towar w drodze i rezerwacje, promocyjny zakup jednorazowy, a w spożywczym i w farmacji OTC partie bliskie terminu, które i tak wyjdą pierwsze przez FEFO. Wartości „typowe dla branży” krążą po prezentacjach, ale porównywalne są dopiero rotacje liczone tą samą metodą w tej samej firmie.

Po co to liczyć: rotacja pokazuje, ile gotówki stoi na półce, i podpowiada punkt zamówienia. Indeks o niskiej rotacji z sześciotygodniowym czasem dostawy to inna decyzja zakupowa niż indeks dostępny u dostawcy z dnia na dzień, a bez rozbicia oba wyglądają w raporcie tak samo.

Gdzie to działa u nas

Powiązane pojęcia

← Wszystkie pojęcia

Wiesz już, co w firmie nie działa?

Napisz, co utknęło albo co spowalnia biznes. Zbudujemy rozwiązanie, które to usuwa.

Zacznij rozmowę →
Albo napisz bezpośrednio na hello@udb.pl